Poddasze i schody.
Oj dzieje się! Ściany poddasza wymurowane. Trwa szalowanie schodów. W końcu będzie moża wejść na górę :). Bardzo się cieszę, bo widać już zarys domu.
Oj dzieje się! Ściany poddasza wymurowane. Trwa szalowanie schodów. W końcu będzie moża wejść na górę :). Bardzo się cieszę, bo widać już zarys domu.
Od poniedziałku ruszyła budowa dalej. Oj ciężko było tyle czasu czekać :). Ale na szczęście jakoś zleciało :).
Witam serdecznie! Jak widać mury rosną jeszcze bardziej a i ocieplenie ścian fundamentowych się pojawiło. Wyniknął nam natomiast taki problem, mianowicie zalega nam woda opadowa. Grunt to niestety/stety glina. Stety bo dobry grunt pod budynek, gorzej z odwodnieniem no i podobno trawka nie chce rosnąć. Dodatkowo mamy spad, więc pięknie nas woda zalewa z góry. Musimy szybko się decydować czy robić drenaż (co wiązałoby się z wymianą gruntu bo gdzie ta woda będzie wsiąkać) czy zagospodarowanie działki zielenią i w odpowiedni sposób manipulowania wodą opadową. Zdecydowaliśmy się żeby jakiś ogrodnik przyjrzał się sprawie i coś nam zaprojektował, bo ja muszę mieć wszystko zwizualizowane. Zobaczymy co z tego wyniknie. Ale już boję się kosztów :(.
W końcu się doczekałam murowania. Serce rośnie wraz z ich wysokością :D. I dom już taki mały się nie wydaje.
Widok na elewację ogrodową.Widok na elewację frontową.
Widok na wymarzone okno narożne.
Widok na wyjście z kotłowni, okno łazienowke i wyjście na taras :).
Komentarze